podenerwować kolesia

Autor: król lukru, Gatunek: Proza, Dodano: 28 lutego 2014, 10:35:11

wchodzę na pocztę. nikogo nie ma. za szybą je bułkę z serem, popija herbatą. poczęci na ucztach, ucztują na pocztach. mamusię miał, że tak powiem. dziecko panieńskie. po małej maturze, trafił do okienka. stempluje, sprzedaje znaczki. ile schwytałeś dziś much w locie, pytam. odpierdol się, mówi, głupi chuju. o, mówię, język odpowiedni, słownictwo na poziomie zgodnym z zajmowanym stanowiskiem. coś się, kurwa, przyczepił, odpowiada. poproszę, mówię, panie naczelniku o znaczek na list, kładę monetę. podaje znaczek, zaczyna odliczać resztę. reszty nie trzeba, kup sobie lizaka. wychodzę pospiesznie, bo może rzucić czymś ciężkim.



Komentarze (4)


  • No niestety, urzędnik pocztowy ma rację, intuicję, i odwagę nazywania rzeczy po imieniu. Pil został celnym skrótem scharakteryzowany jako człowiek pozbawiony empatii, sympatii do ludzi, szczególnie prostych, osobnik wyniosły i tchórzliwy; dwusłowem, istotnie: "głupi chuj".

  • Dla mnie ani jeden, ani drugi nie mają racji. Zarówno narrator przez głupie zaczepki i uprzedzenia, jak i urzędnik pocztowy, przez swoją nieadekwatną reakcję na zaczepki, nie należą do pozytywnych bohaterów tego obrazka.

  • Komentarz chciał jedynie odpowiedzieć na apel, będący tytułem obrazka :)

  • Tak, rzeczywiście, tytuł można również odczytać jako apel:)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się